Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Nowoczesna UprawaPrzedsiębiorca RolnyRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy uważasz, że w Polsce powinien obowiązywać zakaz hodowli zwierząt futerkowych i zakaz uboju rytualnego (poza potrzebami krajowych wspólnot religijnych)?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania


Artykuł z numeru: 2/2020

Pierwsza dawka bywa duża

Nawozy niezawierające azotu, np. siarczan magnezu, można wysiać przed „magiczną” datą 1 marca.
Zdjęcie: Dreczka, Gaj

Zadaniem pierwszej dawki azotu w technologii nawożenia pszenicy ozimej jest uzupełnienie zasobów glebowych do określonej wartości krytycznej, która warunkuje prawidłowy wzrost roślin w pierwszych fazach wiosennej wegetacji i jednocześnie nie prowadzi do nadmiernego krzewienia.

Wielkość pierwszej wiosennej dawki azotu w pszenicy ozimej zależy od działania szeregu czynników: glebowych, pogodowych, agrotechnicznych, a także pozimowego stanu roślin. Ilość aplikowanego azotu w nawozach mineralnych w pierwszej dawce stanowi średnio 50% zapotrzebowania rośliny w systemie produkcji ziarna konsumpcyjnego, przy założeniu optymalnych warunków pogodowych, umożliwiających podział dawki azotu na trzy części.
 
Nie przesadzić z dawką

Pszenica ozima należy do zbóż krzewiących się zarówno jesienią, jak i wiosną. Dlatego nie można zbytnio przesadzać ze zwiększeniem dawki startowej azotu, bo nadmiar tego składnika prowadzi do wytwarzania przez pojedynczą roślinę nawet do kilkunastu pędów wegetatywnych. Nie jest to proces korzystny, bo roślina wyczerpując zasoby dostępnego azotu z gleby, wytwarza słabe źdźbła, na których nie jest zdolna ostatecznie zawiązać kłosów. Ponadto nadmierne rozkrzewienie pszenicy stwarza optymalne środowisko do infekcji i rozprzestrzeniania się chorób grzybowych. W praktyce oznacza to wzrost nakładów na ochronę chemiczną łanu.

 
prof. Renata Gaj
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat