Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Nowoczesna UprawaPrzedsiębiorca RolnyRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy działania rządu w sprawie zwalczania ASF są wystarczające?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania


Text
Artykuł z numeru: nr 2/2018
Tym razem bez rutyny
 
Przedstawiając program ochrony ozimin przed konkurencją chwastów, od wielu sezonów interpretację można zacząć od nietypowego przebiegu pogody i jej wpływu na stosowanie środków ochrony roślin. W obecnym sezonie nie jest inaczej.
 
 
 

Nie na wszystkich polach, gdzie wczesną wiosną zaplanuje się przeprowadzenie zabiegu herbicydowego, będzie to możliwe. Może temu przeszkodzić nadmierne uwilgotnienie gruntu.              

Zdjęcie: Kościelniak 

Podczas minionej jesieni z powodu opóźnionych zbiorów, głównie okopowych, po których stanowiska przeznaczone były dla roślin ozimych, doszło do opóźnionych siewów pszenicy, pszenżyta i żyta. Niestety, spóźnione siewy nie były jedynym elementem utrudniającym ochronę. Dodatkowo obfite opady nie tylko utrudniały siewy, ale także wjazd sprzętu opryskowego i terminowe wykonanie zabiegów.

 
Aktualna sytuacja

Przebieg pogody wyeliminował zabiegi doglebowe, a na nalistne nie było już czasu. Część rolników zdecydowała się jeszcze na zabiegi powschodowe. Jednak stosunkowo niska temperatura ograniczyła ich skuteczne działanie. Pozostali w tych warunkach świadomie zrezygnowali z ochrony herbicydowej. W efekcie doszło do dość absurdalnej sytuacji. Otóż zarówno plantacje odchwaszczane jesienią, jak i nieodchwaszczane, wiosną będą wyglądały podobnie. Dla wszystkich należy znaleźć optymalną receptę odchwaszczania.

Niekorzystne warunki odchwaszczania plantacji jesienią nie oznaczają braku chwastów. Jako mniej wymagające pojawiły się nieco później, ale pojawiły się. Nietypowy przebieg pogody dla chwastów był w miarę korzystny. Długa, mokra, chociaż niezbyt ciepła jesień nie była przeszkodą do wzrostu chwastów zimujących. Dlatego, kiedy nastanie wiosna, na polach bardzo wcześnie zaczną współzawodniczyć ze zbożami dość dobrze ukorzenione chabry, fiołki, maruna, przytulia, rumiany, rumianki, taszniki, tobołki i wiele innych. Z pewnością na stanowiskach po rzepaku będą obecne jego samosiewy. Spośród gatunków jednoliściennych należy się spodziewać masowego wystąpienia miotły zbożowej i na wielu stanowiskach wyczyńca polnego.

 
Optymalny termin

Trudno przewidzieć ogólny stan plantacji podczas wiosny. Do końca ubiegłego roku panowała dodatnia temperatura. Bardzo duża ilość wody spowodowała placowe wymoknięcia (na razie). Opadom śniegu w połowie stycznia towarzyszyły tylko czasowe spadki temperatury. Śnieg taje i w przypadku nawet krótkiego okresu z ujemną temperaturą grozi to wymarznięciem upraw. Trzeba mieć nadzieję, że nie dojdzie do wiosennych przesiewów i zaprezentowany program będzie wykorzystany. Jeżeli tak, to najbardziej istotny będzie termin wykonania zabiegów.

 
Adam Paradowski

Instytut Ochrony Roślin – PIB
w Poznaniu

 

 

 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone