Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Nowoczesna UprawaRolnik DzierżawcaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnieAgroenergetyka


Sonda
Czy rosyjskie embargo pogłębi kłopoty polskiego rynku mleczarskiego?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania


Text
Artykuł z numeru: 10/2012
Przenoszą groźne wirusy
 
Na przełomie września i października w trakcie oględzin upraw jęczmienia i pszenicy należy zwrócić uwagę na to, czy na siewkach nie żerują mszyce, a na obrzeżach pól nie gnieżdżą się skoczki.
 
Samosiewy jęczmienia jarego bardzo silnie opanowane przez żółtą karłowatość jęczmienia. Zdjęcie: Kościelniak
 
Do napisania niniejszego artykułu skłoniły mnie trzy przesłanki. Po pierwsze, niektórzy synoptycy zapowiadają, że tegoroczna jesień będzie długa i ciepła. Może być podobna do tych z 2000 i 2001 r., gdy na oziminach w południowej Polsce masowo żerowały mszyce zbożowe i rozwlekły wirusa żółtej karłowatości. Po drugie, okresy wysokiej temperatury na wiosnę i w lecie br. sprzyjały powstaniu nowych form mszyc zbożowych, tzw. anholocyklicznych, które żyworodnie rozwijają się w zbożach i przy odpowiedniej pogodzie mogą jesienią wydać kilka pokoleń. Po trzecie, jęczmień i pszenica zasiane w drugiej połowie września szybko wschodziły. Młode siewki tych zbóż są idealnym siedliskiem dla żerowania mszyc i skoczków.
 
Infekują oziminy jesienią
 
Na przełomie września i października w trakcie oględzin upraw jęczmienia i pszenicy należy zwrócić uwagę na to, czy na siewkach nie żerują mszyce, a na obrzeżach pól nie gnieżdżą się skoczki. Owady te przenoszą choroby wirusowe. Spośród ponad 40 gatunków mszyc zbożowych głównym wektorem bardzo groźnej choroby wirusowej zbóż – żółtej karłowatości jęczmienia (BYDV) – jest mszyca czeremchowo-zbożowa. Choroba ta w razie dużego nasilenia powoduje znaczne straty w plonach jęczmienia i pszenicy ozimej, a przy bardzo dużej liczebności, jak to lokalnie miało miejsce w południowo-wschodniej Polsce w 2001 i 2002 r., nawet przepadek plonu. Wirus żółtej karłowatości jęczmienia może wystąpić również na życie i pszenżycie, ale nie powoduje większych szkód.
Objawy chorobowe w postaci przebarwień na siewkach zbóż wizualnie są niedostrzegalne. Uwidoczniają się dopiero wiosną na starszych roślinach. Jesienią obserwowałem je tylko na samosiewach pszenicy, owsa i jęczmienia. Stopień wyrazistości objawów bywa bardzo zróżnicowany. Kolory przebarwień zależą od gatunku zboża i odmiany. I tak liście u pszenicy stają się pomarańczowoczerwone, u jęczmienia – intensywnie żółte, czasami z ostrym fioletem, zaś u owsa – czerwonofioletowe. Przebarwienia powstają na wierzchołkach liści i rozprzestrzeniają się w dół od ich brzegów (krawędzi). Towarzyszy im zahamowanie wzrostu i zmiana pokroju na krzaczasty (karłowy). Liście są suche, sztywne, czasem jakby nastroszone.
Objawy chorobowe zależą od wielu czynników, a potwierdzenie obecności wirusa wymaga badań laboratoryjnych. Najsilniej choroba uwidacznia się w sytuacji, gdy do zakażeń dochodzi krótko po wschodach, w warunkach długiej i ciepłej jesieni. Wiosną tego roku na Opolszczyźnie na kilku polach w dolinie Odry znalazłem rośliny pszenicy ozimej i jęczmienia ozimego zaatakowane wirusem żółtej karłowatości jęczmienia (BYDV) oraz wirusem karłowatości pszenicy (WDV). Świadczy to o tym, że w środowisku znajduje się potencjał infekcyjny chorób wirusowych.
 
Uwaga na skoczki
 
Obok żółtej karłowatości jęczmienia drugą groźną chorobą wirusową występującą w Polsce jest karłowatość pszenicy (WDV). Jest ona roznoszona przez skoczka zgłobika smużkowanego. Skoczki należą do rzędu pluskwiaków i są owadami ciepłolubnymi. Obok trzech par odnóży posiadają lotne skrzydła. Ocieplenie klimatu sprzyja ich ekspansji. Przyjmuje się, że w temperaturze poniżej 15°C tracą aktywność.
Skoczki bytują na użytkach zielonych, miedzach, terenach zakrzaczonych lub ogrodach i stamtąd przenoszą się na pola uprawne. Kilka lat temu pod koniec sierpnia spotkałem je w dużej liczebności na samosiewach zbóż. W tym roku zetknąłem się z nimi na łące. Skoczki są bardzo ruchliwe. Żyją w gromadach i przy spotkaniu z człowiekiem skacząc – odlatują.
Karłowatość pszenicy jest stosunkowo „młodą” chorobą w Europie Środkowej. Kilka lat temu poczyniła znaczne straty gospodarcze w zbożach na Morawach (Czechy). Jej zwalczanie w jęczmieniu ozimym i pszenicy zalecają m.in. niemieccy agrotechnicy. W Polsce zdaniem specjalistów z Instytutu Ochrony Roślin – PIB, wirus karłowatości pszenicy ma niewielką szkodliwość i nie ma zaleceń jego ograniczania. Wydaje się, że lokalnie nie można lekceważyć skoczka, podobnie jak ploniarki zbożówki, której zwalczanie pominięto w aktualnych zaleceniach IOR-PIB. Insektycydy użyte przeciwko mszycom zbożowym zwalczają również skoczka i ploniarkę.
 
Tępić mszycę czeremchowo-zbożową
 
Według badań przeprowadzonych w IOR-PIB, najważniejszym gatunkiem mszycy występującej na zbożach i roznoszącej wirusa żółtej karłowatości jęczmienia jest wspomniana już mszyca czeremchowo-zbożowa. Stanowi ona 70% odławianych mszyc w aspiratorze Johnsona. Na zbożach od maja do końca żniw rozwija się kilkanaście pokoleń tego szkodnika. Po żniwach przelatują one na dziko rosnące trawy, samosiewy zbóż i kukurydzę. Występują na przemian mszyce bezskrzydłe i uskrzydlone, co umożliwia szybkie przemieszczanie się. We wrześniu i październiku rozwijają się samoródki i formy holocykliczne. Przelatują na czeremchę i składają jaja, które zimują.
 
Natomiast formy anholocykliczne (zmodyfikowane pod wpływem upalnej pogody) pozostają na zbożach i w sprzyjających warunkach pogodowych mogą się masowo rozmnożyć, a w razie wystąpienia w danym środowisku inokulum wirusa BYDV zakazić całe łany jęczmienia lub pszenicy.
Nasilenie mszycy czeremchowo-zbożowej w okresie wiosny i lata zależy od temperatury powietrza w ciągu doby. Owady te źle rozmnażają się w warunkach wysokiej temperatury panującej zwłaszcza w nocy i w czasie suszy. W tym roku przebieg pogody na terenie Polski wiosną i latem był zróżnicowany. Z braku danych nie podejmuję się informować, w których regionach w oziminach może masowo wystąpić omawiana mszyca. Sadzę, że może stanowić zagrożenie w południowo-zachodniej Polsce, bo Czeska Służba Ochrony Roślin w 36. tygodniu (3-9 września) stwierdziła znaczny wzrost liczby odławianej mszycy czeremchowo-zbożowej w aspiratorze Johnsona, w porównaniu do tygodnia wcześniej. W kolejnym, 37. tygodniu (10-16 września) liczba odławianej mszycy uległa dalszemu zwielokrotnieniu. Mszyce można też odławiać metodą żółtych naczyń. Wystawia się je pod koniec września na oziminy z wczesnego siewu.
 
Zwalczać jesienią
 
Żółta karłowatość jęczmienia występuje powszechnie i trudno wskazać rejony największego zagrożenia. Nie ma też prostej zależności pomiędzy liczbą mszyc obserwowanych na oziminach jesienią a występowaniem wirusa BYDV. Na tę chorobę bardziej narażone są plantacje zakładane wcześnie. Wynika to z biologii mszyc, które giną po przymrozkach –5°C. Mogą one zostać też ograniczone przez grzyby. 
 
dr Władysław Kościelniak
 doradca rolny


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone