Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Nowoczesna UprawaPrzedsiębiorca RolnyRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnieAgroenergetyka


Sonda
Dla jakich gospodarstw rolnych ubiegły rok był najlepszy?
 
produkujących mleko
produkujących trzodę
produkujących bydło mięsne
produkujących owce
produkujących zboża
produkujących kukurydzę
produkujących buraki cukrowe
produkujących ziemniaki
produkujących rzepak
produkujących warzywa lub owoce


Text
Artykuł z numeru: 4/2011
Środek wiosny w rzepaku ozimym
Kto zaniedba rzepak ozimy w kwietniu i maju, ten z pewnością w żniwa będzie bardzo rozczarowany.
 

Odmiany rzepaku ozimego znacznie różnią się wczesnością zakwitania. Zdjęcie: Dreczka, Kościelniak
 
Na Śląsku wiosenna wegetacja rzepaku ozimego rusza w pełni z reguły w pierwszych dniach kwietnia (w innych rejonach Polski nieco później). Szybko następuje rozwój pędu głównego, a w rzadkich łanach również pędów bocznych. Z każdym dniem przyrasta masa wegetatywna, czemu towarzyszy intensywne pobieranie składników pokarmowych z gleby. Rzepak wcześnie zakrywa powierzchnię gleby, chroniąc ją przed wysychaniem. W tym czasie plon rzepaku, który został zawiązany jesienią, jest redukowany przez:
  • suszę i przygruntowe przymrozki;
  • niedostatek składników pokarmowych;
  • zniszczenie części związków kwiatów przez słodyszka rzepakowego oraz szkody wyrządzane przez szkodniki łodygowe;
  • infekcję chorób grzybowych;
  • wyleganie.
Ma duże pragnienie
 
Rzepak na wiosnę ma duże potrzeby wodne. W czasie kwitnienia i zawiązywania łuszczyn pobiera 250, a nawet 300 l wody/m2. W wielu regionach kraju, np. w Wielkopolsce, na Kujawach i Mazurach, w kwietniu i maju deszcze padają rzadko i co 2-3 lata występuje susza wiosenna. Jest ona szczególnie dotkliwa dla rzepaku uprawianego na glebach lżejszych i średnich, słabo zatrzymujących wodę. Na glebach zwięzłych i bardzo zwięzłych mocny rzepak o grubych korzeniach i łodygach, które są magazynami wody, znosi nawet czterotygodniowe okresy suszy bez większego uszczerbku dla plonu.
W razie niekorzystnych prognoz dotyczących wiosennych opadów należy przyspieszyć rozsiew drugiej dawki azotu. Powinno to nastąpić najpóźniej w fazie pełni pąkowania. Specjaliści od nawożenia rzepaku podkreślają, że doglebowe nawożenie azotem powinno być zakończone co najmniej na 4 tygodnie przed kwitnieniem. Wówczas azot z nawozu zdąży przejść do roztworu glebowego, a następnie zostanie pobrany przez korzenie i zgromadzony w częściach nadziemnych (łodygi, liście, łuszczyny). Stamtąd w wyniku remobilizacji trafia do nasion. Te procesy odbywają się w dość długim czasie.
Późne nawożenie rzepaku azotem – przed jego kwitnieniem – jest niewskazane, ponieważ opóźnia i przedłuża kwitnienie, a także powoduje zbyt bujny rozwój wegetatywny. Zbyt późno rozsiany azot zwiększa skłonność rzepaku do nadmiernego wylegania. Można to w pierwszej kolejności dostrzec na ścieżkach technologicznych, na których rzepak w skrajnych rzędach ma do dyspozycji więcej azotu. Tam z pąków liściowych wypuszcza liczne nowe pędy kwiatowe. Powoduje to przedłużenie kwitnienia nawet o miesiąc, bardzo nierównomierne dojrzewanie i konieczność desykacji. W konsekwencji opóźnione nawożenie azotem prowadzi do spadku plonu i pogorszenia jego jakości.
 
dr Władysław Kościelniak
doradca rolny
 


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone