Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Nowoczesna UprawaRolnik DzierżawcaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnieAgroenergetyka


Sonda
Czy rosyjskie embargo pogłębi kłopoty polskiego rynku mleczarskiego?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania


Text
Artykuł z numeru: 12/2009
Pionierom soja plonuje

Uprawa soi jest stosunkowo prosta, ale wymaga nauczenia się. Sprawia o wiele mniej kłopotów niż kukurydza ziarnowa, której ziarno zawsze musi być dosuszane.


Mirosław Maćków zbierał blisko 30 dt/ha nasion soi. Zdjęcie: Kościelniak

Uprawa soi z przeznaczeniem na paszę praktycznie w Polsce nie istnieje. Świadczy o tym m.in. mała powierzchnia zakwalifikowanych polowo plantacji nasiennych, która w 2007 r. wyniosła 3 ha. Przed 2005 r. areał plantacji nasiennych soi dochodził do 390 ha.

Można zebrać nawet 30 dt/ha

W doświadczeniach COBORU zlokalizowanych w południowej części Polski, w rejonach o najkorzystniejszych warunkach cieplnych, najplenniejsza odmiana Aldana plonowała w niektórych latach powyżej 35 dt/ha (tabela 1.). Można przyjąć, że jest to jej potencjał plonowania. Średni plon Aldany za 3 lata badań to 29,2 dt/ha. Niższe plony nasion w niektórych punktach doświadczalnych, np. w Pawłowicach w 2007 r. lub Naroczycach w 2008 r., były następstwem suszy wiosennej.
Jak pokazują wyniki innych doświadczeń, uprawa soi jest możliwa niemal w całym kraju. W doświadczeniach wykonanych w PODR w Szepietowie (woj. podlaskie), w najchłodniejszym rejonie Polski, w latach 2001-2003 na glebach kompleksu żytniego bardzo dobrego uzyskano średni plon 22,5 dt/ha (za dr Kazimierzem Dworakowskim). W badaniach Tomasza i Marii Dobek z Akademii Rolniczej w Szczecinie przeprowadzonych w latach 2003-2006, w czterech gospodarstwach na polach o powierzchni 3-35 ha średnie plony za trzylecie wyniosły od 18,0 dt/ha do 28,0 dt/ha. Autorzy wykazali wysoki dochód z produkcji soi. Ich zdaniem uprawa tej rośliny w Polsce może być opłacalna.

Praktycy chcieli, a przemysł nie

W województwie opolskim pierwsze próby z uprawą soi na skalę produkcyjną przeprowadził agronom Stanisław Wardęga w latach 1977 i 1978, w Kombinacie PGR Koźle – gospodarstwo Gierałtowice, na glebach kompleksu pszennego dobrego. W pierwszym roku na powierzchni 30 ha wysiano odmianę Ajma, zaś w drugim roku na 37 ha – Ajmę i ród IHAR 78 b. Zebrano plony nasion ok. 25 dt/ha. Niestety, wystąpiły duże problemy z ich sprzedażą, więc zaniechano dalszych prób.
Kolejną udaną próbę przeprowadził praktyk Mirosław Maćków z RSP Skrzypiec, kierownik gospodarstwa w Trzebini k. Prudnika na Pogórzu Sudeckim. Soję uprawiał na glebie gliniastej klasy IIIb. Przedplonem była pszenica ozima. W 2008 r. wysiał 3 odmiany kanadyjskie, pochodzące od jednej z czeskich firm, w obsadzie 70 nasion/m2. Różniły się one długością okresu wegetacji. Odmiana Tundra nadawała się do zbioru już pod koniec 1. dekady września. Natomiast Supra dojrzała dopiero na początku października, ale wydała najwyższy plon – 31,6 dt/ha (tabela 2.). Odmiana Supra miała wysoko osadzone pierwsze strąki, a Tundra nisko.
W 2009 r. wysiano odmianę Augusta pochodzącą z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Nasiona przed siewem, podobnie jak w poprzednim roku, zaprawiono nitraginą do soi. Szczepionka była wartościowa. Brodawki szybko wyrosły na korzeniach
i nie potrzeba było jej zasilać azotem. Plantację przed chwastami skutecznie ochroniono herbicydami. Augusta dojrzała w połowie września i po jej zbiorze zaraz posiano pszenicę ozimą.
RSP Skrzypiec ma dużą fermę kurzych niosek, dla których produkuje pasze na bazie własnego ziarna pszenicy i kukurydzy oraz kupowanej śruty sojowej. Obecnie zarząd rozważa znaczne zwiększenie powierzchni uprawy soi.

Uzdrowi zbożowy płodozmian

Soja wytwarza mocny system korzeniowy, oddziałując fitomelioracyjnie na glebę. Jeśli znajdzie się w płodozmianie zbożowym, wówczas oczyszcza glebę z chorób atakujących podstawę źdźbła zbóż, pozostawiając po sobie bardzo dobre stanowisko dla pszenicy ozimej. Ma to kapitalne znaczenie w sytuacji, gdy z braku dobrych przedplonów połowa areału pszenicy ozimej w Polsce uprawiana jest z konieczności po sobie. Skutkuje to niższymi plonami ziarna rzędu 10-20%.
W związku z tym, że soja osadza nisko najniższe strąki – polskie odmiany ok. 10 cm nad gruntem – wymaga siewu na polu idealnie równym, bez bruzd, brył i kamieni, a po siewie najlepiej wałowanym. Dzięki temu w czasie zbioru kombajnem z pnia maleją straty nasion. Obecnie wyposażenie techniczne wielu gospodarstw umożliwia odpowiednie przygotowanie gleby do siewu nawet najbardziej wymagających roślin. Gospodarstwa uprawiające rzepak i buraki posiadają wały gładkie, przydatne do wyrównania pola po siewie soi. W rejonach wzmożonej uprawy kukurydzy na ziarno nie brakuje suszarń, aby zbić wilgotność nasion o kilka procent. Tak więc uprawa i zbiór soi nie wymaga ekstra wydatków na zakup specjalistycznych maszyn.

Kto to kupi?

Podstawowy problem z soją polega na tym, że nie ma podmiotów skupujących większe ilości nasion. Wprawdzie zakłady tłuszczowe nie mówią „nie”, ale życzą sobie partii 20 tys. t nasion. Taka ilość przerasta możliwości produkcyjne każdego polskiego gospodarstwa. Jednak stopniowo organizując kontraktację, np. siłami Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju, można by za kilka lat dostarczyć przemysłowi pokaźną ilość krajowego surowca. Takiej inicjatywie z pewnością sprzeciwią się importerzy nasion i śruty sojowej, bo stracą część swoich dochodów, ale rolników to nie musi obchodzić. Natomiast dla pojedynczych gospodarstw kupujących duże ilości śruty sojowej do własnych mieszanek pasz treściwych, rozwiązaniem może być uszlachetnianie nasion w ekstruderach.
Uprawa soi jest stosunkowo prosta, ale wymaga nauczenia się. Sprawia o wiele mniej kłopotów niż kukurydza ziarnowa, której ziarno zawsze musi być dosuszane. Moim zdaniem w cieplejszych rejonach naszego kraju soja ma dużą przyszłość. Jej uprawa opłaca się farmerom z obu Ameryk. Po co płacić im dolarami za to, co sami możemy wyprodukować?

dr Władysław Kościelniak
doradca rolny

 


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone